Tańczyła już jako dziecko i jak sama mówi taniec to całe jej życie. Sonia Felbur portalowi fit.pl opowiedziała o swojej pasji, jaką jest taniec, nauczaniu innych, a także o pasji, którą niedawno odkryła
1 | 2 | »
Jak zaczęła się Twoja przygoda z tańcem?
W wieku 9 lat rodzice zapisali mnie na pierwsze taneczne zajęcia do zespołu "Gawęda". Wcześniej zauważyli, że uwielbiam skakać, i „tańczyć” kiedy słyszę muzykę. Przebierałam się i przygotowywałam godzinami, by w za dużych ubraniach mamy dać krótkie show w domu. Po paru latach odkryłam taniec na nowo. Na kanale MTV był program "The Wade Robson Project". Uczestnicy tańczyli coś innego i ja również chciałam tego .Od tamtego czasu do dziś nadal tańczę hip hop.
Dlaczego wybrałaś właśnie tę formę aktywności?
W mojej rodzinie wszyscy są aktywni sportowo i było czymś normalnym, że pływałam, grałam w tenisa od dziecka. Tak więc taniec był dla mnie czymś więcej niż tylko „formą aktywności”. Poczułam w pewnym momencie, że sprawia mi to ogromną przyjemność i jest bardzo proste. Pewnie gdybym nie tańczyła, uprawiałabym jakiś sport, który też dostarczałby mi endorfin!
Co daje Ci taniec?
WOLOŚĆ przede wszystkim, szczególnie freestyle(polecam!). Poruszanie się do muzyki, obcowanie z muzyką, to jest coś co mnie pasjonuje i od czego jestem uzależniona. Za pomocą tańca komunikuję się z otoczeniem, opowiadam w jaki sposób odbieram w danej chwili muzykę. Czasami jest mi smutno, wtedy wolniej z odrobiną melancholii. Innym razem ostro i dynamicznie. Uwielbiam prowadzić zajęcia i uczyć młodych ludzi, patrzeć na nich jak się rozwijają i interpretują po swojemu. Ja też bardzo często uczestniczę w różnych zajęciach i uczę się, bo jest jeszcze wiele do odkrycia.
W jakim stylu czujesz się najlepiej?
Mimo, że nadal staram się rozwijać i uczyć nowych styli, to jednak Hip Hop jest moim najukochańszym stylem.
Jaki taniec, albo co w tańcu było dla Ciebie najtrudniejsze?
Dzieje się tak, że wszelkie rzeczy z zewnątrz odbijają się gdzieś głęboko w nas i czasem ciężko się od tego uwolnić. Dlatego w życiu trudno się otworzyć, szczególnie na nowych zajęciach albo na nowy styl. Lecz wszystko jest w naszych głowach, więc jeśli powiemy sobie, że to od nas zależy czy nam się uda czy nie, to tak się stanie. To byłaby chyba taka najtrudniejsza rzecz, która blokuje i przeszkadza w rozwoju tancerza.
Czy jest jakiś taniec którego nie zatańczysz albo się boisz?
Nie, nie boję się żadnego tańca, bardzo lubię nowe wyzwania, nawet wtedy, gdy sprawiają mi trudność, jak choćby balet czy jazz.
Jakie cechy powinien posiadać dobry tancerz?
Według mnie mocną psychikę, poczucie własnej wartości, świadomość ciała i ducha i ..... trochę pokory nie zaszkodzi:)
1 | 2 | »